Zdecydowana większość Polaków w ostatnic tygodniach odczuła wzrost cen. Najczęściej miesięczne wydatki wzrosty od 100 do 500 zł. Na czym oszczędzają Polacy?
To nie będzie majówka taka jak zwykle. Ponad połowa Polaków wyda mniej niż dotychczas na rozrywkę czy wyjścia na miasto, a czterech na dziesięciu ograniczy wydatki na krótkie wyjazdy – wynika z badania "Inflacja i wojna w Ukrainie a budżety domowe Polaków", wykonanego dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. Powód? Na codzienne życie potrzeba dziś od 100 do 500 zł więcej.
Oszczędna majówka
Wielu Polaków tegoroczną majówkę może spędzić w domu. A to zaboli, bo krótkie wyjazdy to niemal nasz "sport narodowy". Organizuje je 8 na 10 Polaków, czyli więcej niż czyta książki i czasopisma czy chodzi do restauracji i kina, nie wspominając o wizytach na siłowni. Jednak w obecnej sytuacji 42% ankietowanych, korzystających z krótkich wyjazdów, przewiduje mniejsze niż dotychczas wydatki na takie wypady lub częściową z nich rezygnację – wynika z badania "Inflacja i wojna w Ukrainie a budżety domowe Polaków", zrealizowanego przez Quality Watch dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor.
Ci, którzy pozostaną w swoim miejscu zamieszkania, także nie planują wydać zbyt wiele na rozrywkę poza domem. Drożyzna i wojna sprawiają bowiem, że 54% badanych mówi o ograniczaniu wydatków na bywanie w restauracjach czy kawiarniach. Tyle samo deklarujących, że korzystają z takich wyjść, będzie teraz rzadziej odwiedzać kina i teatry czy chodzić na koncerty lub inne imprezy rozrywkowe.
Przez inflację blisko 1/3 Polaków ma problemy finansowe
Aż 87% Polaków odczuło w ostatnich tygodniach wzrost kosztów codziennego życia, z czego blisko 60% w sposób zdecydowany. Wśród badanych, którzy przyznali, że ich wydatki poszły w górę, 83% stwierdziło, że przeciętnie w miesiącu muszą teraz wygospodarować od 100 do 500 zł więcej niż wcześniej.
Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor, przyznaje, że rozrywka zawsze jest pierwsza na liście wydatków do cięcia, gdy pojawiają się obawy o finanse, nie wspominając już o realnych kłopotach. "A te zaczynają już o sobie dawać znać" – zauważa.
Jednak problemy finansowe Polaków nie przekładają się jedynie na ograniczenia wydatków na wyjazdy i przyjemności. Dla wielu z nich realną opcją jest odraczanie płatności. Na czym oszczędzaliby Polacy? Jak wyniki z badania, w pierwszej kolejności 29% Polaków opóżniłoby płatność za abonament na telewizję kablową. Z kolei 23% rachunki za telefon oraz internet.
Problemy z kredytami
Obecnie z danych Grupy BIK wynika, że problemy z obsługą bieżących zobowiązań i kredytów ma 2,69 mln osób. Z tego 2,15 mln zostało zgłoszonych przez wierzycieli m.in. firmy telekomunikacyjne, zarządców nieruchomości czy firmy pożyczkowe do prowadzonego przez BIG InfoMonitor rejestru dłużników, a 1,12 mln ma kłopoty z obsługą kredytów, co widać w bazie informacji kredytowych BIK.
22% niesolidnych dłużników ma zarówno kłopoty związane z bieżącymi płatnościami, długami wobec firm windykacyjnych, jak i opóźnione lub nieuregulowane raty kredytów. Łączna kwota zaległości 2,69 mln konsumentów wyniosła na koniec lutego 75,9 mld zł, to ok. 5 mld zł mniej niż przed rokiem, przy ponad 100 tys. niższej liczbie dłużników.
Źródło: BIG InfoMonitor
Fot. stock.adobe.com/trongnguyen
Badanie Quality Watch „Inflacja i wojna w Ukrainie a budżety domowe Polaków” zrealizowane zostało w dniach 25 – 28 marca 2022 roku, metodą CAWI, na próbie 1056 Polaków w wieku powyżej 18 lat.