Nestle zostaje w Rosji? Interweniuje premier Ukrainy

Ukraiński premier Denys Shmyhal rozmawiał z dyrektorem generalnym Nestle o skutkach pozostania koncernu na rynku rosyjskim. Jak poinformował, CEO Nestle "niestety nie okazał zrozumienia". 

Nestle nie rezygnuje całkowicie z rosyjskiego rynku. Jak informował w ubiegłym tygodniu Reuters, Nestle zdecydowało o zawieszeniu wszystkich inwestycji w Rosji. Jednak producent, który w potfolio ma takie marki jak KitKat, Princessa, S.Pellegrino, Bobo Frut, Nescafe, Nestea, Nesquik czy Gerber, nadal sprzedaje artykuły spożywcze w Rosji.

Nestle zostaje w Rosji. Interweniuje premier Ukrainy

Premier Ukrainy Denys Shmyhal poinformował w czwartek o rozmowie odbytej z dyrekotem generalnym Nestle. Rozmawiali oni o decyzji, którą koncern podjął w ubiegłym tygodniu. Mowa o dalszym dostarczaniu podstawowych towarów spożywczych Nestle do Rosji.

"Płacenie podatków do budżetu państwa terrorystycznego oznacza zabijanie bezbronnych dzieci i matek" – napisał w czwartek Denys Shmyhal. Jak poinformował Mark Schneider, dyrektor generalny Nestle, nie okazał zrozumienia wobec skutków ubocznych pozostania na rynku rosyjskim. "Mam nadzieję, że Nestle wkrótce zmieni zdanie" – dodał ukraiński premier.

Konsumenci biorą sprawy w swoje ręce. Czy zadziała bojkot?

W internecie zrobiło się głośno o decyzji Nestle. Internauci nie pochwalają pozostania koncernu w Rosji i rozpoczynają bojkot jego marek. Przypomnijmy, że Nestle posiada w swoim porfolio blisko 1600 produktów ponad 70 różnych marek. Producent jest obecny na polskim rynku od 1993 roku.

To już kolejna oddolna inicjatywa, której celem jest wywarcie presji na producencie. Na początku marca podobne działania dotknęły Coca-Colę. Po informacji o kontynuowaniu sprzedaży najpopularniejszych marek w Rosji, Internauci rozpoczęli ich bojkot. W tym przypadku, presja zadziałała, a po kilku dniach producent poinformował o zaprzestaniu sprzedaży swoich produktów w tym kraju.

Spór majonezowy rozstrzygnięty?

Konsumenci rozpoczynają także oddolny bojkot majonezu Winiary, którego producentem jest Nestle. W polskim internecie od lat trwa spór dotyczący tego, który majonez dostępny w kraju jest najlepszy. Najczęściej o zwycięzki tytuł rywalizuje majonez Kielecki oraz właśnie majonez Winiary.

W związku ze sporem majonezowym oraz zbliżającą się Wielkanocą, która nierozłącznie kojarzy się z jajkami z majonezem, a także sałatką warzywną, internauci deklarują bojkot majonezu Winiary.


Foto: mat. prasowe

Reklama