Niemiecki oddział duńskiego browaru Carlsberg osiągnął porozumienie w sprawie dotyczącej domniemanego utworzenia kartelu – donosi Reuters. Firma podkreśla, że nie zgadza się z zarzutami, ale tocząca się od 11 lat sprawa wymaga "ogromnej ilości czasu i środków finansowych".
Duński browar w zmowie cenowej
Na mocy decyzji niemieckiego Wyższego Sądu Krajowego w Düsseldorfie koncern zapłaci teraz grzywnę w wysokości 50 mln euro. Decyzja jest kontynuacją sporu, który rozpoczął się od sprzeciwu firmy w sprawie wyroku niemieckiego sądu.
Duński koncern był podejrzewany o uczestnictwo w zmowie z kilkoma innymi producentami piwa w 2007 roku. Jej celem miało być ustalenie podwyżek cen. Browar nie zgodził się początkowo z wyrokiem niemieckiego sądu, który nałożył na niego grzywnę w wysokości 62 mln euro i wystąpił ze skargą do Wyższego Sądu Okręgowego.
Carlsberg zapłaci karę, choć nie widzi swojej winy
We wtorek 2 maja sprawa zakończyła się w Wyższym Sądzie Krajowym w Düsseldorfie. Browar zdecydował się na zawarcie ugody, na mocy której zapłaci 50 mln euro kary.
Szefowa komunikacji Carlsberga, Tanja Frederiksen zaznaczyła, że firma w dalszym ciągu nie zgadza się z zarzutami i utrzymuje swoją niewinność. Decyzja o porozumieniu wynika z tego, "aby móc ponownie w pełni skupić się na przyszłości Carlsberg Deutschland Holding GmbH".
Poza Carlsbergiem w zmowę zamieszane były także takie browary jak Kombacher, Warsteiner czy Bitburger. Jak donosi "Rzeczpospolita" łączna suma kary wyniosła 330 mln euro.
Foto: Unsplash