Roszczeniowa młodzież czy rewolucyjni wizjonerzy? Jakie jest pokolenie Z?

Roszczeniowa młodzież czy rewolucyjni wizjonerzy? Jakie jest pokolenie Z?

Chętnie sięgają po burgery z grochu oznaczone małym śladem węglowym, angażują się w społeczne aktywności proekologiczne na rzecz zrównoważonego rozwoju i otwarcie manifestują sprzeciw wobec zanieczyszczania planety. Pokolenie Z: roszczeniowa młodzież czy rewolucyjni wizjonerzy? Przedstawiamy nowe pokolenie konsumentów.

Jacy są zoomerzy?

Generacja Z, nazywana niekiedy post-millenials, to osoby, które odciskają coraz silniejsze piętno w różnych sferach życia społecznego i zawodowego. Są to osoby urodzone w drugiej połowie lat 90. lub w pierwszej dekadzie XXI wieku.

Zoomerzy, bo tak potocznie określa się przedstawicieli tej generacji, są dziś odpowiedzialni za szereg zarówno drobnych, jak i dużych decyzji zakupowych. Z tego względu coraz więcej świadomych producentów, marketerów i handlowców chętnie słucha ich potrzeb, właśnie do nich dostosowując swoją ofertę.

Jacy są zoomerzy? Przede wszystkim nie znają życia bez Internetu i mediów społecznościowych. Są otwarci, mobilni, kreatywni i oczekują częstych zmian. Zoomerów nazywa się także nieprzypadkowo pokoleniem C, co ma nawiązywać do słów: connect, communicate, change. Te zaś chyba najtrafniej podsumowują to internetowe pokolenie, które chętnie opowiada się za zmianami w różnych obszarach życia społecznego, nie odkładając przy tym na bok swojego smartfona.

Wybory żywieniowe Zetek

Rosnąca świadomość konsumencka to trend, który dla Zetek nie jest niczym odkrywczym. Dla wielu nie jest obojętne, co jedzą oraz co będą jedli w przyszłości. Z amerykańskiego raportu Food and Health Survey (2022) wynika, że aż 73% Zoomerów wierzy, że jest bardziej zaniepokojona tym, jak dieta wpływa na środowisko niż inne generacje. W porównaniu z baby boomers (urodzeni w latach powojennego wyżu) pokolenie Z jest znacznie bardziej skłonne do kupowania produktów z małym śladem węglowym lub neutralnych pod względem emisji dwutlenku węgla, a także oznaczonych jako plant-based (oparty na roślinach).

Zarówno z mojego osobistego doświadczenia, jak i z obserwacji w firmie wynika, że młodsze pokolenia w większym stopniu interesują się produktami bio czy żywnością roślinną. Mnie do zainteresowania się żywnością «plant-based» zainspirowały córki. Po krótkim czasie zmieniłem ścieżkę kariery zawodowej i w pełni oddałem się sektorowi roślinnemu. Tendencję do sięgania przez młodych po to, co zdrowe, ekologiczne czy roślinne, potwierdzają także liczne badania.

Rafał Maranowski, członek zespołu Planty

Jak czytamy w raporcie przygotowanym przez Heinrich-Böll-Stiftung i Instytut na rzecz Ekorozwoju ("Atlas Mięsa" 2022): młode Polki i młodzi Polacy jedzą coraz mniej mięsa i częściej chcą ograniczyć jego konsumpcję w przyszłości. Wybory te mogą wpływać na politykę w Polsce w najbliższych dziesięcioleciach. Jak dodaje Rafał Maranowski:

Z analiz SW Research (2022) wynika, że aż 39% osób z pokolenia Z co najmniej raz w tygodniu sięga po żywność ekologiczną. Myślę, że ten trend w kolejnych latach będzie się nasilał. Nie zapominajmy również, że to właśnie generacja Z odpowiedzialna jest za manifest radykalnej zmiany produkcji spożywczej na bardziej zrównoważoną, którego pierwsze słowa brzmią "the future of our food is at risk". Jesteśmy więc świadkami znaczącej zmiany, której zarówno my jako producenci, jak i inne grupy społeczne, w tym politycy, ekonomiści czy medycy, nie powinniśmy bagatelizować.

Ku lepszej przyszłości

Rośnie nowe pokolenie konsumentów odwracających dotychczasowe paradygmaty i tworzących nowe piramidy żywieniowe, w których to ekologia i zrównoważony rozwój zaczynają odgrywać kluczową rolę. Przyszłość sektora żywności oraz naszej planety są dziś w ich rękach. Jak odpowiadamy na ich postulaty?

Krótkie składy, czyste etykiety, informowanie o pochodzeniu składników czy miejscu produkcji, przyznawane certyfikacje, redukcja plastiku w opakowaniach, ograniczenie emisji CO2 – m.in. na te aspekty zwracają dziś uwagę zarówno producenci, jak i świadomi konsumenci stojący przed półkami sklepowymi. Za lepszej jakości, zdrowszą, ekologicznie produkowaną żywność jesteśmy skłonni dopłacać więcej.

Jak komentują eksperci: część producentów dąży do tego, by redukować dysproporcję cen standardowej oraz ekożywności, by ta druga stawała się bardziej dostępna dla konsumentów z różną zasobnością portfela. Jest to również ważne w czasie niestabilności gospodarczej i galopującej inflacji, gdy coraz baczniej śledzimy ceny produktów spożywczych. Czy postulaty zoomerów przetrwają próbę tego trudnego okresu?


Źródło/Foto: mat. prasowe

Reklama