Opóźnienia z płatnościami dotykają coraz częściej handlu

Opóźnienia z płatnościami dotykają coraz częściej handlu

Blisko 70% firm MŚP doświadczyło dwumiesięcznego opóźnienia płatności w 2021 roku – wynika z badania dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. Z kolei co czwarty przedsiębiorca został z fakturami, za które nie uda mu się już uzyskać zapłaty. Najczęściej oferowanie usług i towarów za darmo zdarza się w transporcie i handlu.

Prawie 7 na 10 firm informuje, że doświadczało w zeszłym roku opóźnień płatności o ponad 60 dni. Co czwarta firma MŚP wie już, że choć towar z magazynu wyjechał i usługi zostały wykonane, to wszystkich zobowiązań z 2021 r. ich klienci nie uregulują – pokazuje cykliczne badanie wykonywane na zlecenie Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor przez Instytut Keralla Research. Również przed pojawieniem się COVID-19 na przełomie 2019 i 2020 r., co czwarte przedsiębiorstwo informowało, że nie otrzyma części należności za sprzedaż w 2019 r.

Rosną kwoty zaległości

Pandemia więc ani nie pogorszyła, ani nie poprawiła sytuacji pod tym względem, choć na niekorzyść mogły się zmienić kwoty, które tym razem nie wpłyną na konta. Jak wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz bazy Biura Informacji Kredytowych, między grudniem 2020 r. a grudniem 2021 r. nieuregulowane na czas zaległości przedsiębiorstw w Polsce zwiększyły się o 11,3% do ponad 37,3 mld zł, w 2019 r. ten wzrost wynosił 9%.

 Odsetek poszkodowanych firm nie zmienił się, bo pandemia, po tym jak w pierwszej fazie spowodowała wahanie przedsiębiorców - co robić i jak reagować na opóźnione płatności, ostatecznie przełożyła się na większą mobilizację przedsiębiorców w staraniach o odzyskanie pieniędzy. Biznes chętniej też zgłasza dłużników do prowadzonego przez nas rejestru. Oczywiście zanim to zrobią, wysyłają wezwanie z ostrzeżeniem o planowanym wpisie, co już potrafi dać spore efekty, a wcześniej też oczywiście kontaktują się z dłużnikiem.

Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor

Najczęściej pracują za darmo w transporcie i handlu

Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor, zwraca uwagę na sytuację w transporcie i handlu. To właśnie w tych branżach jest najwięcej firm, które już nie mają złudzeń co do tego, że na ich konta spłyną wszystkie należności z 2021. "W handlu uważa tak 31% mikro, małych i średnich firm, a w transporcie 39%" – wylicza Sławomir Grzelczak.

Jak dodaje, badanie wykazało jeszcze inną ciekawą rzecz. "O ile niemal 70% firm sektora MŚP informuje, że zdarzały im się w 2021 r. sytuacje, że sprzedaż z odroczonym terminem płatności kończyła się dwumiesięcznymi opóźnieniami zapłaty, to o sobie w tym kontekście mówią bardzo pozytywnie" – informuje prezes BIG InfoMonitor.

Jedynie 17% przyznaje, że owszem zdarzało im się zwlekać z przelewami. Czy to faktycznie możliwe? Niestety nie zawsze zwracamy uwagę, gdy innym przysparzamy problemów, tak samo nasze problemy mogą lekceważyć nasi wierzyciele. Dlatego trzeba działać i upominać się o pieniądze, bo ile razy ktoś może odpowiadać, że zgubił, zapomniał, a księgowa jest ciągle na urlopie.

Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor

Co słyszą przedsiębiorcy, gdy zadzwonią lub napiszą maila do dłużnika?

Najczęściej, że nie zapłacą, bo im nie zapłacono – 28% wskazań. Drugą z wymienianych przyczyn była pandemia i finansowe kłopoty jakie powoduje (16%).

Niepokojące jest też, że mimo biznesowych zobowiązań co dziesiątemu wierzycielowi dłużnik nie płaci i nie widzi nawet potrzeby usprawiedliwiania się w żaden sposób. 3% oczekujących na pieniądze zostało poinformowanych, że po prostu w kasie nie ma pieniędzy, co też trudno uznać za jakieś sensowne wyjaśnienie, a 2% firm-wierzycieli usłyszało złowieszczo, że ich kontrahent stał się niewypłacalny i likwiduje działalność.

Pozostali wierzyciele, czyli jedna trzecia, mają do czynienia z całym festiwalem wszelkiego rodzaju wymówek począwszy od najczęstszej „faktura w ogóle nie przyszła, albo się zgubiła”, „zapomnieliśmy o płatności”, „księgowa jest na urlopie”, „mamy pilniejsze zobowiązania”, czy też „mamy dobre relacje, więc możecie poczekać”.

Argument o zażyłych relacjach pozwalających na opóźnianie płatności, częściej od innych słyszą firmy usługowe i przetwórstwa przemysłowego. Przemysł też częściej niż reszta dowiaduje się, że klient po prostu zapomniał o przelewie. Usługi, bardziej niż innych prześladuje pandemia. Faktury wystawiane przez handel są z kolei częściej gubione, albo też mają konkurencję w postaci bardziej pilnych płatności. Przedsiębiorstwom transportowym zleceniodawcy najchętniej by nie płacili i nie tłumaczyli się wcale, ewentualnie częściej informują ich o najgorszym, czyli swojej niewypłacalności lub upadłości.


Źródło: Grupa BIK
Foto: stock.adobe.com/chinnarach

Reklama