Rośnie liczba kradzieży na stacjach paliw. Nie chodzi tylko o paliwo

Rośnie liczba kradzieży na stacjach paliw. Nie chodzi tylko o paliwo

Od początku roku liczb wykroczeń kradzieży na stacjach benzynowych wzrosła o około 8,5% r/r. Najwięcej w Warszawie i okolicach. Kradzione jest nie tylko paliwo. Złodzieje polują na alkohole i artykuły spożywcze, a ponadto okradają klientów – podaje Komenda Główna Policji.

Rosnącej liczbie wykroczeń kradzieży towarzyszy spadająca liczba przestępstw kradzieży. Policja od stycznia do września stwierdziła 1 405 przestępstw kradzieży – to wynik o 8% niższy niż w analogicznym okresie 2020 roku. Natomiast parząc na statystyki dot. wykroczeń kradzieży, widać, że rok do roku odnotowano wzrost o około 8,5%. Ostatnio było ich 46 148, natomiast rok wcześniej – 42 544.

Czym różni się przestępstwo kradzieży od wykroczenia?

Nie każda kradzież jest przestępstwem. Jeśli sprawca ukradnie rzecz o wartości mniejszej niż 500 zł – czyn określany jest jako wykroczenie. Co za tym idzie zagrożone jest naganą, karą grzywny, a także ograniczeniem wolności na miesiąc lub aresztem (od 5 do 30 dni). W przypadku przestępstwa mówimy o czynie o dużej szkodliwości społecznej. Tutaj rozróżniamy zbrodnie lub występek – za które grozi kolejno pozbawienie wolności na minimum 3 lata lub grzywna o wartości wyższej niż 30 stawek dziennych bądź ograniczenie wolności na co najmniej miesiąc.

Co najczęściej kradną Polacy na stacjach paliw?

Na stacjach paliw nadal najczęściej kradzione jest paliwo, co podkreśla Łukasz Grzesik, ekspert ds. zapobiegania kradzieżom sklepowym. Ale stają się one dla złodziei równie atrakcyjnym miejscem jak sklepy convenience. I to może tłumaczyć dynamikę trendu wzrostowego dotyczącego wykroczeń. Ekspert podkreśla, że w okresie twardych lockdownów stacje paliw bardziej skupiły uwagę wokół siebie. To z kolei mogło determinować sprawców do większej aktywności. Mieli oni przecież całodobowy dostęp do tych punktów sprzedaży.

Z kradzieżami paliwa i odjechaniem bez zapłacenia rachunku mamy do czynienia niemal od zawsze, choć kiedyś było to łatwiejsze. Obecnie stacje paliw są miejscem bardzo dobrze monitorowanym, ale dla części osób kusząca jest możliwość dokonania przestępstwa czy wykroczenia z zasłoniętą twarzą. Jednak złodziej zostanie łatwo zidentyfikowany, chociażby po numerach rejestracyjnych, które będą nagrane przez kamery. To oczywiście jest możliwe przy założeniu, że tablice rejestracyjne nie są kradzione.

Tomasz Wojak, prezes zarządu Seris Konsalnet Holding, największej firmy z branży ochrony i bezpieczeństwa w Polsce

Tomasz Wojak zauważa, że na stacjach paliw dochodzi też do kradzieży alkoholu, art. spożywczych i innych towarów.

Nie sądzę, żeby w ostatnim czasie rodzaj asortymentu zmienił się znacząco czy zachęcał do działania zorganizowanych grup. Myślę jednak, że to wciąż są drobni kieszonkowcy. Oni polują nie tylko na towary z półki, ale korzystają też z niefrasobliwości klientów stojących w kolejce. Trzeba też pamiętać o tym, że stacje paliw często nie są ochraniane fizycznie przez pracowników ochrony, głównie stosuje się wideomonitoring i systemy alarmowe.

Tomasz Wojak

Gdzie w Polsce najczęściej dochodzi do kradzieży?

W pierwszych dziewięciu miesiącach br. najwięcej przestępstw kradzieży na stacjach paliw odnotowano na obszarze działania jednostek KSP Warszawa – 319 (188), KWP we Wrocławiu – 213 (190), a także KWP w Katowicach – 200 (122). Natomiast na samym końcu zestawienia znalazł się Rzeszów – 8 (20).  Przed nim jest Lublin – 17 (9), a wcześniej – Białystok – 18 (poprzednio 14). Natomiast na czele policyjnych statystyk, uwzględniających wykroczenia kradzieży na stacjach paliw w trzech kwartałach tego roku, widnieje Warszawa – 10 527 (rok wcześniej – 9 494). Kolejne miejsca należą do Wrocławia – 6 387 (6 443), jak również Katowic – 5 426 (4 452). Najmniej takich zdarzeń odnotowano w Białymstoku – 514 (360), Rzeszowie – 581 (557), a także w Kielcach – 665 (597).

Pandemia w handlu stacjonarnym nie zmieniła w znaczący sposób panujących trendów w kradzieży, co najwyżej rozszerzyła je o gamę art. higienicznych z uwagi na sytuację, jaka wytworzyła się wokół ochrony zdrowia. Na stacjach paliw, tak jak w formatach osiedlowych, nierzadko obowiązuje zuchwała zasada brania towaru i ucieczki z nim. Ponadto sprawcy wykorzystują nieuwagę sprzedawcy zajętego obsługą innych klientów ukrywając towar pod odzieżą.

Łukasz Grzesik,ekspert ds. zapobiegania kradzieżom sklepowym

Źródło: MondayNews