Z pokolenia na pokolenie,  czyli 30 lat Grupy Mokate

Trzy dekady działań na rynku kawy i herbaty – taki jubileusz świętuje w tym roku Grupa Mokate. Rodzinna firma wywodząca się ze Śląska obecnie działa na wielu rynkach zagranicznych odnosząc nie lada sukces. Jak przez te 30 lat zmienił się rynek? Jakie wyzwania czekają obecnie producentów kawy? Z Adamem Mokryszem, Prezesem Grupy Mokate rozmawiają Wojciech Szeląg – gospodarz programu Gabinet Spożywczy oraz Michał Siwek – Dyrektor Departamentu International Food & Agri Hub BNP Paribas.

Panie Prezesie, minęło 30 lat. Jak Pan patrzy wstecz, jakie były najważniejsze punkty w rozwoju marki przez te trzy dekady?

Było wiele takich przełomowych momentów czy kroków milowych w 30-letniej historii Mokate. Przede wszystkim jako rodzina budujemy biznes od 4 pokoleń. Wcześniej firma nazywała się Mokrysz – od naszego nazwiska – i bardzo dobrą, kluczową wręcz decyzją w 1990 roku było przekształcenie jej i zmiana nazwy firmy na Mokate. Moja mama zaczęła konsekwentnie budować firmę przede wszystkim w Polsce, a później również poza granicami. Istotne było więc mocne wejście na rynek macierzysty, szczególnie z produktem innowacyjnym na tamte czasy, czyli Mokate Cappuccino – delikatesową kawą znaną z lat 90. Następnie zdecydowaliśmy się wejść na region Europy Środkowo-Wschodniej i Centralnej, czyli na rynki większości krajów między Niemcami a Rosją.

Proszę powiedzieć czy przez te 30 lat pojawiły się w firmie jakieś zawirowania, dylematy?

Czasem udało nam się wygrywać, czasem się uczyliśmy. Na pewno zmiana modelu konsumpcji była dla nas wyzwaniem. Rynek mocno się zmienił, rozwinęły się inne kategorie kawowe, tzw. kawy czarnej czy innych substytutów cappuccino. Mimo że Mokate zdywersyfikowała biznes geograficznie i segmentowo, w różnego rodzaju produkty, pozostaliśmy wierni swoim wartościom, co było dla nas niezwykle ważne. DNA rodzinnej firmy zostało zachowane poprzez obecność blisko ludzi, blisko rynku i klienta. Uważamy, że to jest właśnie to czym wyróżniają się firmy rodzinne – znane wartości oraz to, kto za nimi stoi. Stworzyliśmy silny family business zmieniając nasze logo korporacyjne z Mokate na Mokate A Family Business. W ten sposób zaprosiliśmy do współpracy inne firmy rodzinne. Relacje i ich pielęgnowanie, a także rozwój i perspektywa biznesu istnieją w oparciu o bliskość z ludźmi, którą utrzymaliśmy jako rodzina. Udało się nam z małej firmy lokalnej wejść na skalę międzynarodową, zostając przy tym niezależnym rodzinnym biznesem.

Zdecydowana większość Państwa sprzedaży – bo ponad 70% – pochodzi z rynków zagranicznych. Z perspektywy Polski jesteście na wielu dość odległych rynkach, m.in. w Johannesburgu czy w Dubaju. Jaka jest recepta na tak spektakularny sukces w tej obecności międzynarodowej?

Nie ma recepty na sukces. Na pewno trzeba podążać swoją drogą, być konsekwentnym, systematycznym. Każdy kreuje swoją ścieżkę jak w życiu, tak i w biznesie – maluje swój obraz. Uważam, że bardzo dużą sztuką jest zbudowanie fantastycznego zespołu w oparciu o wartości i o perspektywę, która nas napędza. Ważne jest także dostrzeżenie okazji rynkowych, nadążanie za zmianami oraz niekiedy wyprzedzanie ich, kreowanie innowacji. My poszliśmy właśnie tą drogą, zawsze chcieliśmy rozwijać biznes nie kopiując rozwiązań zaaplikowanych przez największe firmy świata, ale tworzyć innowacje, zarówno produktowe, jak i te związane z opakowaniem czy modelem biznesowym. Zależało nam na tym, by model ten był konkurencyjny, by dodawał wartości, przede wszystkim dla konsumenta. Budowanie biznesu w oparciu o DNA rodzinności, z innymi rodzinami i naszymi współpracownikami to kolejna istotna kwestia. Bardzo ważny jest klimat wewnętrzny panujący w firmie, zadowoleni ludzie, którzy budują Mokate z naszą rodziną na lata.

Z perspektywy Waszego portfolio produktowego jak reagujecie na wzrosty dotyczące segmentu kawy w 2020 roku, szczególnie w sprzedaży kawy ziarnistej, i zmiany wzorców zakupowych oraz konsumenckich?

Zmiany rynkowe, które zachodzą polegają na wybraniu modelu konsumpcji. Polacy zakochali się bardzo w kawie, mimo że Polska jest krajem herbacianym. Konsumpcja kawy rośnie szybko i zdecydowanie, coraz więcej osób rozsmakowało się w różnych jej rodzajach. Kawa jest używką, jest napojem, który towarzyszy nam na co dzień, przy spotkaniach biznesowych czy z przyjaciółmi. Wiele osób uważa, że kawa budzi nas każdego dnia, a więc piją ją rano. Model zmienił się na tyle, że ludzie chcą naturalnych produktów, dlatego segment świeżej kawy ziarnistej rośnie najszybciej. Zjawisko to na pewno będzie się pogłębiać. Drugą fundamentalną zmianą na rynku jest znacznie większa ilość kawy wypijanej poza domem. Gracze rynkowi, którzy nie słynęli z kawy weszli na ten rynek i stworzyli nową grupę miejsc oferujących ten napój.

Jakie inwestycje czekają firmę? Co będzie wyróżniało Mokate w najbliższym czasie?

Uważam, że bardzo ważne są fundamenty firmy. Jak mówiliśmy wcześniej, za każdą firmą, za każdym projektem stoją ludzie. My jako rodzina dbamy, by ci ludzie rozwijali się razem z nami, by mieli ciekawe wyzwania i wspólną perspektywę, która napędza. Jeśli chodzi o przyszłość to rozwój Grupy Mokate planujemy w oparciu o innowacje i ekspansję geograficzną. Budujemy konsekwentnie organicznie core biznesu na głównych rynkach, które mamy w portfelu, ale również na tzw. Emerging markets, czyli rynkach rosnących szybciej i dających dobrą perspektywę. Inwestujemy w firmę, w tym momencie rozbudowujemy wszystkie nasze fabryki, wierzymy w nasz biznes i konsekwentnie go rozwijamy. Równolegle rozważamy także kolejne akwizycje. Czyli organiczny wzrost oraz projekty akwizycyjne. Wprowadzamy nowości produktowe zgodne z panującymi trendami rynkowymi i potrzebami konsumenckimi.

Czy zagraniczni partnerzy, gdy dowiadują się, że Mokate jest firmą polską często są zaskoczeni?

Partnerzy przede wszystkim lubią przewidywalność. Podoba im się, że biznes jest rodzinny, zbudowany z pokolenia na pokolenie. Partnerzy spoza Europy chętnie patrzą na nasz kontynent. Polska jest coraz bardziej znana, buduje markę międzynarodową poprzez słynne osoby i wydarzenia, które mają miejsce u nas w kraju. Jednak jesteśmy postrzegani jako kontynent europejski, a nie sam kraj, czy to w Afryce, czy w Azji. Istotna jest infrastruktura, model biznesowy i dobra historia. To co udało nam się jako rodzinie zbudować jest gwarantem tego, co możemy wspólnie osiągać. A więc kompetencje, jakość produktu, to kto stoi za firmą, wspólna możliwość budowy perspektywy w oparciu o silne fundamenty – to nasi partnerzy cenią najbardziej.

Obecnie dla młodych konsumentów ważny jest już nie tyle sam produkt, jego jakość czy cena, ale także takie aspekty jak m.in. fairtrade czy dbałość o środowisko. Jak Państwo odpowiadają na te potrzeby młodego pokolenia?

Przede wszystkim zdajemy sobie sprawę ze zmieniającego się świata, że młodzi ludzie będą niedługo decydować o zakupach, a przy tym o przyszłości firm. Bardzo ważny jest aspekt społeczny. Jesteśmy firmą, która dzieli się sukcesem wspierając różnego rodzaju inicjatywy tu gdzie mieszkamy, czyli na Śląsku. Naszym wiodącym celem społecznym jest popularyzacja szachów w Polsce i na świecie. Od wielu lat jako firma, mając tradycję rodzinną w związku z tą grą, stwierdziliśmy, że szachy są bardzo pozytywne, mają wielu sympatyków i są świetną alternatywą dla ekranów i nowoczesnych technologii. Przyjęliśmy więc ten kurs rozwoju i popularyzacji szachów, powołaliśmy Akademię Szachową Mokate, ze Związkiem Szachowym wprowadziliśmy szachy do ponad 1 000 szkół w Polsce i planujemy to kontynuować. Młodzi ludzie grają, organizujemy też turnieje, zapraszamy arcymistrzów. Oprócz tego bardzo ważne są również takie aspekty jak dbałość o klimat, o środowisko. Jako firma idziemy w tę stronę, uważamy, że wszystkie rzeczy, które trzeba wyeliminować i które produkt powinien zawierać są to potrzebne kryteria, które trzeba uwzględniać i realizować. Jest to warunek konieczny funkcjonowania w przyszłości w biznesie. Odmładzamy nasze marki tak, by trafić do młodego konsumenta, spełnić jego oczekiwania i potrzeby.

Cała rozmowa dostępna na kanale YouTube SpożywczaTV

Reklama