Dyskonty, convenience, delikatesy czy mikromarkety? Wybór formatu sklepu to dziś strategiczna decyzja, od której zależy "być albo nie być" niezależnych detalistów.
Rynek handlu detalicznego w Polsce przechodzi intensywną transformację. Zmieniają się potrzeby konsumentów, ich rytm dnia, podejście do zakupów oraz oczekiwania wobec sklepu. Jak wskazuje Paweł Rozpara, Menadżer Operacyjny Eurocash Sieci Partnerskie jednym z największych wyzwań dla lokalnych sklepów jest dziś rosnąca dominacja dyskontów oraz błyskawiczna ekspansja segmentu convenience, którego symbolem stała się Żabka. – Wygoda, gotowe produkty i asortyment dopasowany do stylu życia – to dziś klucz do portfela klienta – podkreśla Rozpara.
Format ma znaczenie
W cyklu „Super Sklep” eksperci analizowali, jak dobór formatu sklepu wpływa na jego konkurencyjność. Bogdan Łukasik Współwłaściciel Modern Expo, zwrócił uwagę, że niektóre modele sprzedaży nie przetrwały rynkowych turbulencji ostatnich lat. – Ci, którzy zostali, zrozumieli, że sukces nie zależy od skali, ale od lokalnego dopasowania – mówi Łukasik. Polscy konsumenci, jego zdaniem, są bardziej pragmatyczni niż ich zachodni sąsiedzi. Nie lubią marnować jedzenia, nie robią dużych zapasów, a ich zakupy są częste, ale niewielkie. To jeden z powodów, dla których hipermarkety tracą dziś impet.
Lokalizacja i rytm dnia
Eksperci są zgodni: lokalizacja sklepu to fundament sukcesu. To ona powinna determinować wybór formatu – czy ma to być większy supermarket ze świeżą ofertą, czy kompaktowy punkt convenience nastawiony na szybkie zakupy. Kluczowe jest precyzyjne rozpoznanie potrzeb klientów w danej okolicy. – Nie ma jednej recepty. Format musi „zagrać” z rytmem życia mieszkańców danej lokalizacji – zauważa Rozpara.
Franczyza „al dente”
Choć franczyza pozostaje popularnym modelem, to – jak zgodnie podkreślają eksperci – musi ewoluować. – Franczyzy oparte wyłącznie na obrocie hurtowym to pieśń przeszłości – ostrzega Łukasik. Współczesny franczyzodawca powinien oferować realne wsparcie: analitykę, narzędzia technologiczne, szkolenia i know-how. Rozpara dodaje, że choć miękka franczyza daje właścicielowi dużą swobodę, to wymaga coraz większej dyscypliny operacyjnej i standaryzacji. – Klient oczekuje, że za szyldem będzie stała konkretna jakość i wartość – podkreśla.
Delikatesy i mikromarkety – nisze z potencjałem
Choć nie są formatami masowymi, delikatesy mogą okazać się strzałem w dziesiątkę w lokalnych społecznościach. Ich przewagą jest unikalność, selekcja i jakość – pod warunkiem, że za ladą stoi pasjonat gotowy zainwestować w doświadczenie zakupowe.
Równolegle rozwijają się mikromarkety – nowoczesne rozwiązania vendingowe, które zyskują na popularności w przestrzeniach biurowych i osiedlowych. Modularne, z wysokomarżową ofertą impulsową i niskimi kosztami operacyjnymi, mogą skutecznie uzupełniać tradycyjny handel.
Wnioski? Polski handel detaliczny zmierza w stronę modelu hybrydowego: połączenia lokalnej elastyczności z technologicznym wsparciem. Wygrają ci, którzy potrafią się dostosować – nie tylko do zmieniających się trendów, ale i do rytmu dnia swojego klienta.
foto: mat. redakcji / SpożywczaTV