2023 rok przyniósł niewielki spadek ruchu oraz mniejszą liczbę kupujących w sklepach spożywczo-przemysłowych. W zasadzie wszystkie formaty straciły klientów, ale największy odpływ zanotowały hipermarkety.
- Ruch tylko lekko wzrósł w dyskontach.
- Najwięcej wizyt wygenerowały sklepy convenience i również dyskonty.
- W ub.r. przeciętny konsument chodził na zakupy co 2-3 dni i spędzał tam średnio 15 minut.
Takie wnioski dostarcza analiza, która została wykonana w oparciu o monitoring zachowań ponad 331 tys. konsumentów robiących zakupy w czterech największych na rynku formatach handlowych.
Spadek ruchu i liczby klientów
W 2023 roku, w porównaniu z rokiem poprzednim, nastąpił minimalny spadek ruchu w sklepach spożywczo-przemysłowych przy jednoczesnym obniżeniu liczby klientów (odpowiednio -1,7% i -1% rdr. dla całego rynku). Tak wynika z badania przeprowadzonego przez firmę technologiczną Proxi.cloud i platformę UCE RESEARCH na grupie ponad 331 tys. konsumentów. Przeanalizowano ich zachowania w dyskontach, supermarketach i hipermarketach oraz sieciach typu convenience (łącznie w 37 tys. sklepów).
Mateusz Nowak z Proxi.cloud jest zdania, że przyczyn takiego stanu rzeczy można upatrywać w rosnącej popularności usług cateringowych i zamawiania jedzenia na dowóz. To skutkuje tym, że część osób znacznie rzadziej udaje się do sklepów lub nawet całkowicie rezygnuje z nich. Ekspert przewiduje też, że ze względu na te okoliczności w tym roku delikatny trend spadkowy będzie się utrzymać.
Dyskonty na lekkim plusie
Dokładne dane pokazują, że delikatny spadek dotknął praktycznie wszystkie typy sklepów, które zostały wzięte pod uwagę w badaniu. Ruch zmniejszył się w supermarketach rdr. o 1,4%, w sklepach typu convenience – rdr. o 3,2%, a w hipermarketach poszedł w dół aż o 8,1% rdr. Na lekkim plusie znalazły się natomiast dyskonty – 1,2%. Dr Jolanta Tkaczyk z Akademii Leona Koźmińskiego uważa, że na wyniki poszczególnych formatów mogły wpłynąć różnice w zakresie ofert, lokalizacji, strategii marketingowych i zmieniających się preferencjach konsumentów.
Najwięcej straciły hipermarkety
Z kolei dr Maria Andrzej Faliński, wiceprezes Stowarzyszenia Forum Dialogu Gospodarczego, były wieloletni dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, mówi o „kryzysowym” stylu zakupowym. Konsumenci kupują szybko tylko to, co muszą, po redukcji koszyka towarów. Takim potrzebom odpowiadają dyskonty, które oferują niezbędny asortyment, promocje i dobre jakościowo marki własne.
Z omawianej analizy wynika również, że wszystkie formaty straciły unikalnych klientów. Największy ubytek zanotowano w hipermarketach – na poziomie 3,4%. Mniejszy zaobserwowano w supermarketach – o 1,7% rdr. Z kolei sieci convenience i dyskonty zaliczyły spadki po 1,2% rdr. Dr Nikodem Sarna łączy te wyniki z tym, że ludzie najczęściej robią zakupy w swojej najbliższej okolicy, gdzie dominują głównie sklepy convenience i dyskonty.
Kwadrans na zakupy co 2-3 dni
Na praktycznie niezmienionym poziomie pozostał czas pojedynczych zakupów w 2022 i 2023 roku (spadek o 0,6% rdr. dla całego rynku). Z kolei średni łączny czas spędzony w sklepach spadł o 1,4% rdr. – również dla całego rynku. Biorąc pod uwagę podział na formaty, można zauważyć niewielkie spadki (zarówno w kontekście trwania zakupów, jak i średniego czasu spędzanego w sklepach). Jedynym wyjątkiem są dyskonty, ale to tylko wzrosty na poziomie 0,3% rdr. Zdaniem dr Jolanty Tkaczyk, utrzymanie podobnego czasu trwania zakupów rok do roku sugeruje, że mimo zmian w ogólnym ruchu, zachowania konsumenckie pozostały stosunkowo stabilne. W opinii ekspertki, można z tego wyciągnąć wniosek, że klienci rzadziej odwiedzają sklepy, ale spędzają w nich podobną ilość czasu. To może być wynikiem planowania zakupów lub preferencji dotyczących sklepów, które odwiedzają.
W 2024 roku niewiele się zmieni
Jak przewiduje Mateusz Nowak, po dość słabym IV kwartale 2023 roku można spodziewać się, że sklepy spożywcze nadal będą borykały się z delikatnymi spadkami zasięgu czy ruchu. W dłuższej perspektywie sytuacja powinna się jednak ustabilizować. W ocenie eksperta, wyniki za 2024 rok będą podobne jak za 2023 rok.
foto: AdobeStock