Tegoroczne święta będą inne niż w poprzednich latach. Tego zdania jest ponad 90% Polaków

Tegoroczne święta będą inne niż w poprzednich latach. Tego zdania jest ponad 90% Polaków

Głównym czynnikiem, który wpływa na świąteczne nastrojenie Polaków jest przede wszystkim inflacja i rosnące raty kredytów, które odbijają się na budżetach gospodarstw domowych i zmuszają Polaków do szukania oszczędności – pokazał listopadowy sondaż Kantara, przeprowadzony na zlecenie Too Good To Go.

Nie bez znaczenia jest również wpływ pandemii, która w poprzednich latach wiele osób pozbawiła możliwości rodzinnego świętowania, oraz wojna tocząca się za wschodnią granicą i fakt, że uchodźcy z Ukrainy nadal goszczą w wielu polskich domach. W tym roku będzie to więc okres przenikania się dwóch tradycji i kultur. 

Pandemia mocno nas doświadczyła. Ciągle siedzi w nas pewna nieprzepracowana trauma z tamtego okresu, mamy bardzo wiele przypadków depresji i stanów lękowych. Wigilia, która powinna być okresem wytchnienia, spotkania z rodziną, nie zawsze spełnia tę funkcję, bo akurat przychodzi moment kulminacji tego stresu.

Dr Tomasz Marcysiak, socjolog z Wyższej Szkoły Bankowej w Bydgoszczy

Sytuacja ekonomiczna determinuje świąteczne zwyczaje

Tym, co ma jeszcze większy wpływ na sposób obchodzenia świąt jest sytuacja ekonomiczna. Wskazało na nią 42% badanych. Jak przyznaje dr Tomasz Marcysiak, to właśnie kryzys ekonomiczny powoduje, że nie wiemy, jak będą wyglądały te święta, czy będzie nas stać na to samo co w zeszłym roku.

Jeżeli nawet płace minimalne trochę wzrosły i w portfelu pojawiły się dodatkowe pieniądze, to większość Polaków ma jeszcze jakiś kredyt, który w całości konsumuje tę nadwyżkę. Tak więc pewnie kupimy to samo, ale zdecydowanie mniej.

Dr Tomasz Marcysiak

Na pierwszym miejscu oszczędność

Listopadowy sondaż Kantar Public dla Too Good To Go, przeprowadzony na grupie 1 tys. osób, pokazał, że Polacy będą szukać oszczędności. Prawie połowa (47%) rozejrzy się za promocjami, 33% wybierze tańsze zamienniki produktów, 29% ma zamiar przeznaczyć mniejsze kwoty na prezenty, a 17% badanych chciałoby zmniejszyć porcje przygotowanych potraw. 

Średnio co trzeci Polak uważa też, że kupno jedzenia pochłonie w tym roku większą część świątecznego budżetu, a 69% ze względu na wysokie ceny zamierza zwrócić większą uwagę na kwestię niemarnowania jedzenia w okresie świątecznym.

Uwagę zwraca fakt, że bardziej świadomie podchodzimy do zakupów świątecznych. To czasem nawet powoduje, że wracamy do tradycji, czyli np. rezygnujemy z drogiej choinki kaukaskiej na rzecz tradycyjnego, polskiego świerku. O ile w ostatnich latach na wigilijnych stołach zaczęły pojawiać się inne gatunki ryb, być może w tym roku ograniczymy się faktycznie do tradycyjnego karpia. Uważam, że będziemy szukać tradycyjnych, prostych rozwiązań kulinarnych.

Dr Tomasz Marcysiak

Czas przenikania się dwóch tradycji

Jak zauważa, tegoroczne święta będą wyjątkowe również z powodu wojny, która toczy się za wschodnią granicą, i uchodźców z Ukrainy, którzy nadal goszczą w wielu polskich domach. W tym roku będzie to więc okres przenikania się dwóch tradycji i kultur.

W wielu domach, gdzie mieszkają Ukraińcy albo gdzie są sąsiadami, będzie okazja, żeby wreszcie skonfrontować przepisy naszych rodziców i dziadków. Zastanowić się, czy ten barszcz ukraiński jest naprawdę ukraiński i czy przyrządzana przez nas kutia to ta sama, którą tradycyjnie przygotowuje się również w Ukrainie. Myślę, że to będzie bardzo ciekawe doświadczenie i szukałbym tu pozytywnych aspektów relacji międzykulturowych między Polską a Ukrainą.

Dr Tomasz Marcysiak

Źródło: Newseria
Foto: StockAdobe(gpointstudio)

Reklama